Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Zełenski na drugim planie

Wołodymyr Zełenski został przyjęty w Białym Domu przez Joego Bidena, wcześniej miał spotkania na Kapitolu
Wołodymyr Zełenski został przyjęty w Białym Domu przez Joego Bidena, wcześniej miał spotkania na Kapitolufot. Michael Reynolds/EPA/PAP
14 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Między republikanami a demokratami trwa pat. Próbował go przerwać Wołodymyr Zełenski. Bez większych sukcesów. Wszystko wskazuje na to, że negocjacje na temat dalszego wspierania Ukrainy przeciągną się do stycznia

Wizyta Wołodymyra Zełenskiego w stolicy USA nie przyniosła przełomu. Republikanie ciągle uważają, że ustępstwa Białego Domu na polu polityki migracyjnej są niewystarczające i dalej blokują fundusze na prowadzenie wojny. O szczegółach negocjacji wiadomo publicznie niewiele, ale gołym okiem widać że sporo jest emocji, oskarżeń oraz braku zaufania. Szanse na to, że do porozumienia dojdzie do końca roku są bliskie zera, bo kongresmeni w piątek opuszczają Waszyngton na święta. Do rozmów wrócą dopiero w styczniu. To fatalna wiadomość dla Ukrainy, w międzyczasie administracji mogą skończyć się pieniądze na kolejne pakiety wojskowego wsparcia, m.in. z dostawami amunicji.

Zełenski robi, co może, by przekonać Amerykanów, by nie porzucali jego kraju. Oficjalnie od najważniejszych polityków za oceanem otrzymuje zapewnienia o wsparciu. Poza konferencjami prasowymi nie jest jednak różowo. Panuje frustracja. Po pierwsze tym, że wszystko tak się przeciąga, powodując niepewność i niewątpliwie ciesząc Władimira Putina. Po drugie, mniej lub bardziej zakulisowymi staraniami części republikanów, by Ukrainie przyznać niższą kwotę, niż wnioskuje o to administracja (61 mld dol.). Tak się prawdopodobnie stanie, bo ich głosy są potrzebne. O dokładnej liczbie, jaka wyjdzie z Kongresu, spekulować trudno. Jeśli będzie kilkukrotnie niższa, to w praktyce będzie oznaczać kilkukrotnie mniejsze miesięcznie fundusze na wojenny wysiłek Ukrainy w porównaniu z dotychczasowym tempem wsparcia. A Stany Zjednoczone na polu dostaw militarnych są głównym partnerem naszych zaatakowanych przez Rosję sąsiadów. Ograniczenie przez Waszyngton pomocy będzie fatalnie rzutować na sytuację na froncie oraz zdolności ukraińskiej obrony przeciwlotniczej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.