Węgierska ofensywa na Waszyngton
Viktor Orbán przekonuje republikanów, że nie warto dalej wspierać Ukrainy. Nie powinno to jednak mieć większego wpływu na negocjacje w USA
Pozycja premiera Węgier Viktora Orbána po prawej stronie w Stanach Zjednoczonych jest bardzo silna. Wśród elektoratu republikanów węgierski przywódca jest podziwiany i regularnie chwalony za twardą rękę, powoływanie się na chrześcijańskie wartości czy sprzeciw wobec nielegalnej migracji. Z prominentnymi personami związanymi z republikanami Orbán od lat utrzymuje dobre relacje, także za pomocą corocznej Conservative Political Action Conference.
Orbán ma też znakomity kontakt z Donaldem Trumpem, broni go właściwie w każdej sprawie przed – jak sam to ostatnio określił – „komunistycznymi atakami”. Spośród europejskich polityków premier Węgier regularnie udziela wywiadów Tuckerowi Carlsonowi, byłej gwieździe Fox News, a teraz jednemu z większych sojuszników Trumpa, którego nazwisko pojawia się w gronie kandydatów na wiceprezydenta u jego boku (podobno za takim rozwiązaniem jest Melania Trump). W tym tygodniu Orbán z Argentyny poleciał do Waszyngtonu, pogrążonego w gorącej debacie między republikanami a demokratami na temat wygospodarowania przez Kongres pieniędzy dla Ukrainy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.