Koniec lawirowania. Putin mówi: sprawdzam
Rosja naciska na Białoruś, by włączyła się do walki. Łukaszenka próbuje grać z Kremlem, ale Putin grozi mu śmiercią lub odsunięciem od władzy
Jak przekonują rozmówcy DGP w Mińsku, w strukturach NATO i w polskich kręgach rządowych – Rosjanie sugerują Łukaszence, że dalsze pozorowanie współpracy może się skończyć pozbawienia dyktatora władzy lub życia. Ten szuka otwarcia na Zachód, obiecuje amnestię dla więźniów politycznych, ale ma zerową wiarygodność.
Jeszcze przed inwazją Putin przekształcił państwo dyktatora w federalny okręg wojskowy. Były pułkownik łukaszenkowskiego MSW przekonywał, że Rosja nie pyta Mińska o zgodę na prowadzenie wojny z terenu Białorusi. Dziś, wraz z porażkami na froncie południowym i wschodnim, Kreml żąda jej udziału w inwazji. Pretekst łatwo znaleźć: skoro Moskwa uznała okupowane terytoria Ukrainy za własne, może się odwołać do zasad Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym i wezwać Mińsk do wysłania wojsk do „odparcia ukraińskich ataków”. Najpierw jednak Łukaszenka musiałby uznać nielegalną aneksję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.