Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabór bez euforii

Prezydent Rosji z przedstawicielami okupacyjnych administracji na Kremlu. Od lewej: Wołodymyr Saldo (Chersoń), Jewhen Bałycki (Melitopol, obwód zaporoski), Władimir Putin, Denys Puszylin (Donieck), Łeonid Pasicznyk (Ługańsk)
Prezydent Rosji z przedstawicielami okupacyjnych administracji na Kremlu. Od lewej: Wołodymyr Saldo (Chersoń), Jewhen Bałycki (Melitopol, obwód zaporoski), Władimir Putin, Denys Puszylin (Donieck), Łeonid Pasicznyk (Ługańsk)EPA/PAP
3 października 2022

Na twarzach uczestników podpisania umów o aneksji nie było widać entuzjazmu, a w rosyjskich elitach widać coraz więcej linii podziału

Wszczęcie procedury aneksji czterech ukraińskich obwodów tylko na krótko wyciszyło tarcia w rosyjskich elitach. Katalizatorem nowej fali krytyki okazało się odbicie przez Ukraińców Łymanu w obwodzie donieckim. Przez cały wrzesień rosyjski stan posiadania skurczył się o 10,6 tys. km kw.

W piątek Władimir Putin podpisał umowy z nominalnymi przywódcami okupacyjnych administracji w obwodach chersońskim, donieckim, ługańskim i zaporoskim. Ich treść nie została na razie opublikowana, ale na ich mocy cztery ukraińskie regiony mają wejść w skład Federacji Rosyjskiej. Formalna data aneksji nie jest na razie jasna; teoretycznie może się to odbyć w chwili podpisania przez Putina aktów prawnych, które musi uchwalić parlament. Ale w treści podpisanych w piątek umów mogą być zawarte przepisy przewidujące tymczasowe obowiązywanie dokumentów od momentu ich podpisania, tak jak to miało miejsce w trakcie aneksji Krymu w 2014 r. Jeśli tak, z rosyjskiego punktu widzenia aneksja już się odbyła.

Pozostało 81% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.