Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

USA szukają w Polsce broni dla Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Amerykanie wywierali presję na nowy rząd w kwestii zakupów w Korei. Chcieli sprawdzić, czy Warszawa ma jeszcze możliwości przekazywania czołgów i armatohaubic Kijowowi

W połowie stycznia władze USA próbowały uzyskać informacje na temat stanu naszych zakupów uzbrojenia w Korei Południowej. Interesowały ich szczególnie czołgi K2 i armatohaubice K9. Czyli ciężki sprzęt, który stanowi podstawowe uzbrojenie w trwającej wojnie. Jak przypuszczają rozmówcy DGP, wiedza na ten temat była potrzebna, by oszacować, czy Polska ma jeszcze potencjał do przekazywania takiego sprzętu Ukrainie. I by wywrzeć na Warszawie presję, aby dalej przekazywała broń.

Wraz z pogłębiającym się kryzysem wokół wartego 60 mld dol. pakietu pomocy wojskowej dla Kijowa i brakiem zgody w tej sprawie Izby Reprezentantów USA szukają alternatywnych rozwiązań. Sondują na całym świecie, jakie są możliwości dostaw. Jak pisaliśmy wczoraj w DGP, Grecja w zamian za posowiecki sprzęt, w tym zestawy S-300, miałaby otrzymać trzy samoloty Hercules i 60 wozów bojowych M-2 Bradley. Ekwador ma dostarczyć systemy przeciwlotnicze 9K33 Osa, a Kuwejt przez Chorwację około 200 czołgów M-84AB produkcji jugosłowiańskiej. Jak wynika z informacji DGP, Polska ma jeszcze do przekazania dwa bataliony czołgów T-72. Ale w bardzo złym stanie. Mamy też 12 śmigłowców Mi-24 (na części zamienne) i zestawy przeciwlotnicze Kub. Wszystko produkcji sowieckiej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.