Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Polska w rosyjskim pakiecie negocjacyjnym

5 grudnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

R osja cofa się tylko wtedy, gdy po drugiej stronie czuje siłę i determinację. Gdy czuje słabość, nie szuka kompromisu, lecz się rozpycha. To żelazna zasada rosyjskiej i radzieckiej dyplomacji. Jak mówiła niegdyś świeżo upieczona szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, żąda niemożliwego, by osiągnąć coś, co przed rokowaniami zdawało się trudne do zdobycia. Tak jest i teraz. Państwa Zachodu prześcigają się w formułowaniu własnej wizji zawieszenia broni w Ukrainie. Rosja czeka, bo być może sama zdoła wybrać moment, by do nich zasiąść. A gdy zasiądzie, położy na stole cały pakiet. W tym pakiecie będziemy także my.

Linię zarysował Konstantin Małofiejew. To postać kluczowa dla zrozumienia współczesnej Rosji. Nazywany prawosławnym oligarchą, w 2014 r. finansował rosyjskie bojówki wszczynające wojnę na Donbasie, stoi za całym zestawem internetowych mediów, które można nazwać czarnosecinnymi, szuka porozumienia z zachodnimi organizacjami ultrakonserwatywnymi. Chce je kupować retoryką chrześcijańską, antyaborcyjną, przeciwstawiającą się zachodniej zgniliźnie i ofensywie ruchów LGBT. W rzeczywistości jest tak samo obłudny, jak reszta Kremla. Niedawno rozbił rodzinę Marii Lwowej-Biełowej, rzeczniczki praw człowieka, która za udział w porywaniu ukraińskich dzieci jest poszukiwana przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Lwowa-Biełowa z poprzednim mężem wychowywała dziewięcioro dzieci, w tym pięcioro adoptowanych. Po ślubie z Małofiejewem dzieci pozostały przy ojcu.

prokremlowski-prawoslawny-oligarcha-konstantin-malofiejew-38357761.jpg
Prokremlowski prawosławny oligarcha Konstantin Małofiejew

Małofiejew, siedząc w cieplarnianych warunkach w luksusowym hotelu w Dubaju, udzielił wywiadu dziennikowi „Financial Times”. Został zapytany o plan, który Kremlowi przedstawi wysłannik Donalda Trumpa Keith Kellogg. Gdyby był on tożsamy z tym, co Kellogg wcześniej pisał, zakładałby zamrożenie ukraińskich rozmów o członkostwie w NATO, wstrzymanie wojny wzdłuż linii frontu i ograniczenie sankcji na Rosję. Małofiejew odparł, że taką ofertę Władimir Putin odrzuci. – Kellogg przyjedzie do Moskwy ze swoim planem, my go weźmiemy i powiemy mu, żeby się pier…, bo nic nam się w nim nie podoba. Żeby rozmowy były konstruktywne, powinny dotyczyć nie tylko przyszłości Ukrainy, lecz także przyszłości Europy i świata – odparł. Jeśli brzmi to dla kogoś złowrogo, to dobrze, bo tak powinno brzmieć.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.