Europa liczy, ile może wydać na bezpieczeństwo
Po 1000 dniach rosyjskiej agresji szefowie dyplomacji największych krajów UE deklarowali w Warszawie poparcie dla Ukrainy. Wsparli jej ambicje dołączenia zarówno do Unii, jak i NATO. Padły także po raz pierwszy istotne deklaracje o finansowaniu europejskiego potencjału obronnego za pomocą wspólnego długu – UE zaczyna odpowiadać na oczekiwania ze strony partnerów z USA, w tym nadchodzącej nowej administracji Donalda Trumpa. – Nie mamy złudzeń. Rosja Putina pozostanie jednym z najpoważniejszych zagrożeń nie tylko dla bezpieczeństwa Europy, lecz także dla ładu światoweg. Jej celem pozostaje trwałe zniszczenie europejskiej architektury bezpieczeństwa, musimy stanowczo przeciwdziałać jej imperialnym ambicjom – mówił szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. © ℗ A4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.