Naloty i gra Białorusią przeciw Ukrainie
We wczorajszym ataku Rosjan w kierunku Ukrainy poleciało ok. 100 pocisków różnego typu i tyle samo dronów samobójczych. Jeden z nich najpewniej był przez pewien czas w polskiej przestrzeni powietrznej. Granicę przekroczył na wy sokości Czerwonogrodu. – Obiekt znikł po ok. 25 km na terytorium Polski. Ze względu na warunki atmosferyczne nie byłem w stanie wydać komendy do jego zwalczania – tłumaczył gen. Maciej Klisz, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych. Gdy zamykaliśmy to wydanie DGP, 70 żołnierzy poszukiwało szczątków drona w gminie Tyszowce w Lubelskiem. Zmasowanemu atakowi z powietrza towarzyszy wzrost napięcia na granicy ukraińsko-białoruskiej. W niedzielę wieczorem MSZ w Kijowie opublikowało komunikat opisujący przesuwanie się białoruskich wojsk i pozostałości po Grupie Wagnera w stronę granicy. Wczoraj jego wymowę łagodzili inni przedstawiciele państwa. © ℗ A3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.