Nikt się nie spodziewał takiej jasnej zimy
Poprzedniej zimy Ukraina tonęła w ciemnościach z powodu braku prądu. W tym roku było inaczej
Na podłodze w gabinecie wicemera Żytomierza leżą szczątki drona kamikaze. Kawał blachy z napisem „Nie brat’sia” (Nie dotykać) położono na płytach chodnikowych, a te na warstwie kartonu. Serhij Kondratiuk dba, by shahed nie porysował mu paneli. – Trofeum – mówi.
Rosja pod koniec 2024 r. wzmogła naloty przy użyciu tanich bezzałogowców z Iranu, które przenoszą 40 kg ładunku wybuchowego. Terror powtarza się co noc, a im dalej na wschód, tym więcej dronów zakłóca Ukraińcom sen. – Ten przyleciał trzy tygodnie temu. Dzięki pracy REB, środków walki radioelektronicznej, udało się go przechwycić. Nie wiem, w co miał trafić, ale do celu nie doleciał. Spadł w pobliżu wodociągów. W jednym z budynków wyleciały okna, ale na szczęście wielkich uszkodzeń nie było – mówi Kondratiuk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.