Europa się dozbraja, rynki wierzą w rozejm
Polska i kraje bałtyckie wydają na obronność proporcjonalnie najwięcej w UE, ale po piątkowej kłótni Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim budzi się także Europa Zachodnia. Podniesienia nakładów na obronę do 3 proc. PKB chce Francja, a Niemcy planują utworzenie funduszu zbrojeniowego wartego setki miliardów euro. Nawet Włochy, które wydają dziś zaledwie 1,5 proc. PKB, deklarują zwiększenie tych nakładów do 2,5 proc., choć uzależniają to od dodatkowego wsparcia UE. Bruksela próbuje znaleźć rozwiązanie na poziomie wspólnotowym, ale najpewniej będzie musiała sfinansować je ze wspólnego długu.
O tym, z jakimi kartami Europa usiądzie do stołu z Trumpem, dowiemy się w czwartek, kiedy Komisja Europejska ma przedstawić plany dozbrajania kontynentu. Mimo zerwania rozmów amerykańsko-ukraińskich rynki wciąż wierzą, że jeszcze w tym roku uda się doprowadzić do rozejmu z Rosją. Według rynków predykcyjnych, które oceniają prawdopodobieństwo danego wydarzenia na podstawie zakładów wzajemnych, szanse na to wprawdzie spadły po kłótni w Białym Domu, ale wciąż wynoszą 64 proc. ©℗ A6
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.