Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Żartem rozładuj napięcie

Ikona Zbawiciela Czarnobylskiego.
Kijów, 26 kwietnia 2021 r.
Ikona Zbawiciela Czarnobylskiego.
Kijów, 26 kwietnia 2021 r.fot. Olena Khudiakova/Ukrinform/Future Publishing via Getty Images
14 lutego 2025
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Władze ZSRR chciały ukryć wybuch reaktora w czarnobylskiej elektrowni atomowej. Próżnię informacyjną natychmiast wypełnił folklor

Wiele takich ludowych wierszyków, dowcipów i anegdot słyszałem na własne uszy. 26 kwietnia 1986 r., gdy doszło do katastrofy w siłowni, mieszkałem w Kijowie. Moja matka Ołeksandra Jaroszczuk pracowała w Czarnobylu, a jej koledzy często pojawiali się u nas w domu. Poznałem Marię Docenko, główną architektkę Prypeci, miasta dla personelu elektrowni. Moim kolegą był dyrektor siłowni Wiktor Briuchanow, który w lipcu 1987 r. trafił na 10 lat do więzienia za „zbrodnicze zaniedbania” (został jednak przedterminowo zwolniony w 1991 r.).

Pisz do MAEA

W czasie wojny rosyjsko-ukraińskiej sanitariusze mający do czynienia z rannymi mogą przeczytać w broszurach taką poradę: „Dużo żartuj – tym rozładujesz napięcie”. W 1986 r., gdy olbrzymie dozy czarnobylskiej radiacji były okrywane mgłą oficjalnej propagandy, ludzie – świadomie bądź nie – rozumieli, jak wielkie jest znaczenie śmiechu: „Ukraińską znamy nację,/ W nosie mamy radiację./ Jest wódeczka, piwo chlupniem,/ A radiację mamy w d...e”. Z kolei inni żartownisie ogrywali zgubny wpływ promieniowania na potencję: „Jeśli z ch...m coś nie tak/ Pisz do MAEA” (Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej – red.).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.