Prowokacja na rozkaz Moskwy?
W ukraińskich elitach pojawia się obawa, że Białoruś zostanie wkrótce wykorzystana do zorganizowania prowokacji na granicy z Litwą, Polską bądź Ukrainą. Miałby to być test na reakcję nowego prezydenta USA Donalda Trumpa. Temu miałyby służyć nieoczekiwane przyśpieszenie wyborów prezydenckich z lutego na styczeń oraz trwająca obróbka propagandowa Białorusinów. – Obserwujemy wiele zmilitaryzowanych działań ze strony Polski, Litwy, Łotwy – mówił wczoraj rosyjskim „Izwiestiom” szef białoruskiego MSZ Maksim Ryżankou.
Ekspert wojskowy płk Serhij Hrabski uspokaja jednak w rozmowie z nami, że białoruska armia nie jest zdolna do poważnych działań zaczepnych, a jedynie – i to tylko na rozkaz Moskwy – do ograniczonych incydentów. ©℗ A8
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.