Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Cynicy na usługach rosyjskiego wywiadu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ukraińskie władze nie bez powodu określają separatystycznych liderów mianem terrorystów. Zestrzelenie malezyjskiego boeinga to nie pierwszy przypadek łamania przez nich międzynarodowego prawa wojennego. W opanowanych miastach działacze Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych przetrzymują przeciwników politycznych i zwykłych zakładników. Co najmniej kilkadziesiąt osób więżą w nieludzkich warunkach w piwnicach.

Dowódcą oddziałów z obwodu donieckiego jest były oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego Igor Girkin, na Ukrainie używający nazwiska Striełkow, z wykształcenia historyk archiwista. O nim i innych przywódcach rozmawialiśmy z Ołeną Rybak, żoną Wołodymyra, jednej z pierwszych ofiar separatystycznych band. Wołodymyr Rybak, opozycyjny polityk, został porwany w kwietniu 2014 r. Po torturach zamordowano go, a ciało wrzucono do rzeki. Za ten mord odpowiadał Igor Biezler, operujący między Gorłówką a Słowiańskiem.

@RY1@i02/2014/139/i02.2014.139.00000030b.802.jpg@RY2@

mat. prasowe

Ołena Rybak, żona Wołodymyra, ofiary separatystów

Kim są i skąd pochodzą separatyści z okolic Doniecka?

Część z nich to miejscowi, część przyjechała z Rosji. "Bies" (pseudonim Igora Biezlera, jednego z bohaterów ujawnionych przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy nagrań dotyczących zestrzelenia samolotu - red.) mieszka na Ukrainie od dwóch, trzech lat. Najpierw przedstawiał się jako przedsiębiorca. Bratał się z administracją. Nie rzucał się w oczy, zbierał informacje, orientował w sytuacji.

Jak by go pani scharakteryzowała?

Jako kompletnego cynika. Pewnego razu mer Gorłówki odebrał "Biesowi" biznes i postawił na jego czele swojego człowieka. Paradoksalnie jedyną osobą, która stanęła w jego obronie, był mój mąż, emerytowany milicjant i radny, którego zabójstwo zlecił później "Bies".

Jak wyglądało życie takich ludzi jak Biezler i Girkin w Donbasie?

Bies po kilku latach pobytu wiedział, kogo i czym można szantażować, a kogo można kupić. Dziś w miastach takich jak Gorłówka nie ma nikogo, kto mógłby się im przeciwstawić.

Jak Biezlerowi udało się podporządkować struktury państwa ukraińskiego, np. milicję?

Biezler i jego ludzie wytypowali ludowego szefa milicji. Kazano milicjantom przypiąć do pagonów wstążki św. Jerzego, które są symbolem separatystów. Ludowym komendantem milicji został Ołeksandr Szulżenko. Przed rebelią był dowódcą drugiej kompanii służby patrolowej. Komendant i jego ludzie złożyli przysięgę na wierność Donieckiej Republiki Ludowej. I tyle.

Na zdjęciach z Donbasu widać nie tylko lokalnych mieszkańców, ale też dobrze umundurowanych i dobrze wyposażonych żołnierzy.

To ludzie z Rosji. W obwodzie donieckim od początku rebelii działał dwudziestoosobowy zespół wysokiej klasy specjalistów. Oddział, który przemieszczał się w zależności od zapotrzebowania, by wykonywać zadania zlecone przez mocodawców z Rosji.

Rozmawiali w Kijowie Michał Potocki i Zbigniew Parafianowicz.

Rozmowa odbyła się przed zestrzeleniem malezyjskiego boeinga.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.