Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Obawa przed Rosją jest ponadnarodowa

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Bezpieczeństwo

Polskie zaniepokojenie rosyjską agresją na Krymie nie jest niczym wyjątkowym na tle innych państw naszego regionu. Wnioski z konfliktu ukraińsko-rosyjskiego wyciągają również inne państwa regionu.

- Estonia i inne państwa bałtyckie powinny więcej inwestować w obronę narodową - mówił 2 marca estoński prezydent Toomas Ilves. "Jeśli Zachód się nie obudzi w sprawie agresywnej polityki Rosji, jutro może być za późno" - pisał poseł z tego samego kraju Marko Mihkelson. Rumuńscy publicyści już przed miesiącem zastanawiali się, jak w razie wojny domowej i rosyjskiej "pomocy" wesprzeć własnych rodaków żyjących w północnej Bukowinie, przyłączonej do ZSRR w 1940 r.

Z kolei Robert Ondrejcsak, były doradca słowackiego resortu obrony, napisał na łamach "Sme": "Tu już nie chodzi o Irak, tu chodzi o nasze granice. 25 lat żyliśmy w iluzji relatywnie bezpiecznego świata. Debatowaliśmy o polityce społecznej czy tematach obywatelskich. A teraz Rosja napadła zbrojnie na naszego sąsiada". Rząd Słowacji wzmocnił ochronę krótkiej, 98-kilometrowej granicy z Ukrainą i przygotowuje się na możliwą falę uchodźców. Z kolei szef resortu obrony Czech Martin Stropnicky zapowiedział niedopuszczenie Rosji do przetargu na rozbudowę elektrowni atomowej w Temelinie. O wartą 10 mld dol. inwestycję ubiegało się m.in. konsorcjum z Atomstrojeksportem na czele.

Dystansu wobec Rosji nie ukrywa nawet Białoruś, związana z Rosją sojuszem politycznym i wojskowym. - Ukraina powinna pozostać państwem suwerennym, niepodległym i jednolitym terytorialnie - oświadczył przy okazji rzecznik białoruskiego MSZ Dźmitry Mironczyk. Przy okazji dostrzeżono szansę na poprawę relacji z Zachodem. - Mamy nadzieję, że postęp będzie nieodwracalny, bo pewną poprawę już widać - komentował minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej relacje unijno-białoruskie na antenie kanału Biełaruś-1 po spotkaniach z szefami MSZ Łotwy i Litwy. Wcześniej Mińsk w reakcji na protesty na Majdanie zaostrzył przepisy o stanie wojennym, zabezpieczając się przed rozlaniem rewolucji na własne terytorium.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.