Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Białoruski reżim mami Europę perspektywą pojednania

Uładzimir Makiej 28 lutego na spotkaniu z delegacjami rosyjską i ukraińską na rozmowy pokojowe
Uładzimir Makiej 28 lutego na spotkaniu z delegacjami rosyjską i ukraińską na rozmowy pokojowe
19 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Gesty wykonywane przez Łukaszenkę są drobne w porównaniu ze skalą represji

Białoruskie władze przy wsparciu Kremla starają się wykorzystać wojnę rosyjsko-ukraińską do powtórzenia manewru z lat 2014–2015, gdy zaangażowanie w rozmowy o rozejmie na Donbasie pomogło Alaksandrowi Łukaszence odmrozić relacje z Zachodem. Za pojedynczymi gestami nie idą jednak realne zmiany polityczne.

Dziennikarz RFE/RL Rikard Jozwiak ujawnił w czwartek list, który szef MSZ Uładzimir Makiej wysłał do niektórych partnerów w UE. W piśmie z 6 kwietnia minister nawiązuje do 30-lecia nawiązania relacji dyplomatycznych między Białorusią a Unią Europejską. Makiej skarży się na wymierzone w Mińsk „polowanie na czarownice” i straszy, że „jeśli unijna polityka sankcyjna ma «zmienić zachowanie Białorusi», to doprowadzi tylko do sytuacji, w której «na Białorusi będzie mniej UE»”. Polityk odrzuca oskarżenia, że „Białoruś w jakikolwiek sposób odpowiada za okrucieństwa w Ukrainie”. „Białoruś nie pozwoli wciągnąć się do wojny” – czytamy. List nawiązuje do lat 2016–2019, gdy „wiele osiągnęliśmy poprzez wzmacnianie formatów współpracy dwustronnej, podpisanie porozumień o ułatwieniach wizowych i readmisji oraz promocję wspólnych inicjatyw w ramach Partnerstwa Wschodniego”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.