Po słowach czas na konkrety
NATO jest „coraz bardziej solidarne i zjednoczone” – zapewniał w Warszawie na dwa dni przed rocznicą wybuchu wojny w Ukrainie prezydent USA Joe Biden
W Pałacu Prezydenckim polityk stojący na czele największego światowego mocarstwa zapewniał przywódców krajów regionu, że wszyscy są „zobowiązani do wzajemnej i zbiorowej obrony”. Słowa te padły na początku poszerzonego szczytu Bukareszteńskiej Dziewiątki, grupy zrzeszającej państwa ze wschodniej flanki NATO (w jej skład, oprócz Polski, wchodzą Czechy, Estonia, Rumunia, Słowacja, Bułgaria, Litwa, Łotwa i Węgry).
Spotkanie przywódców B9, w którym udział wziął też szef NATO Jens Stoltenberg, wedle nadziei strony polskiej ma zapoczątkować przejście od symboli i gestów do konkretnych decyzji – jak dalej, po roku wojny, wspierać Ukrainę. Format Bukareszteńskiej Dziewiątki ma też zapewniać koordynację między krajami regionu przed lipcowym szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego w Wilnie. Wszystko to w ramach współpracy z Amerykanami powtarzającymi przywiązanie do art. 5 traktatu waszyngtońskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.