Granice Ukrainy nie podlegają negocjacji
Taszewa: Rosjanie zobowiązali już krymskie szkoły do przeprowadzenia lekcji wychowania patriotycznego o tzw. nowych bohaterach
Prezydent Wołodymyr Zełenski w rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami wspomniał o „kompromisowych terytoriach”, co odczytano jako gotowość do jakiejś formy uznania utraty Krymu i Donbasu. Pani mówiła wcześniej, że żadne kompromisy graniczne nie wchodzą w grę. Jak tę sprzeczność wytłumaczyć?
Bardzo uważnie słuchałam wywiadu z prezydentem Zełenskim. Prezydent przyznał, że trwają rozmowy o okupowanych terytoriach Krymu i Donbasu tak z międzynarodowymi partnerami, jak i z Rosją. Regularnie jednak podkreśla, że rozmawiamy o integralności terytorialnej państwa. Zwrot „terytoria kompromisowe” pojawił się w kontekście wyjścia Rosjan z obszarów zajętych po 24 lutego, a o reszcie trzeba rozmawiać, bo nie możemy napaść na Krym, żeby go wyzwolić. Dla mnie to oznacza, że najpierw trzeba doprowadzić do wycofania się Rosjan na linię z 24 lutego, a dopiero potem rozmawiać o reszcie. Ale prezydent mówił też, że integralność terytorialna Ukrainy nie podlega negocjacjom. Platforma Krymska powstała w 2021 r. w celu doprowadzenia do dezokupacji Krymu w drodze dyplomatycznej. Najpierw zakończmy działania zbrojne, niech Rosja wycofa się z nowo zajętych terytoriów, a potem w drodze polityczno-dyplomatycznej chcemy wyzwolić pozostałe nasze terytoria. Żadnej zdrady w słowach prezydenta nie było.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.