Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Ukraina finansuje obronę poprzez Web 3.0

Czołgi ukraińskiej 92 Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej w bazie w obwodzie charkowskim. 31 stycznia 2022 r.
Czołgi ukraińskiej 92 Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej w bazie w obwodzie charkowskim. 31 stycznia 2022 r.
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

BLOCKCHAIN JEST ODPORNY NA PRESJĘ ROSJI, DOSKONAŁY DO PROWADZENIA WOJNY PARTYZANCKIEJ I NIECZUŁY NA SŁOWA POLITYKÓW, KTÓRZY WIERZĄ W INWAZJĘ NA WIELKĄ SKALĘ

Znajnowszych doniesień wynika, że atak na Ukrainę nie będzie inwazją, lecz „uderzeniem ograniczonym”. Mówił o tym Mikk Marran, szef estońskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (SWZ). Urzędnik nie był tak szczegółowy jak dzienniki „Bild” czy „Sun”, które podały, gdzie zostaną stworzone więzienia dla jeńców i godzinę, o której dojdzie do ataku. W tym sensie Marran jest minimalistą. – W tej chwili, według naszej oceny, będą unikać (Rosjanie – red.) miast z dużą liczbą ludności, bo potrzeba sporo wojska, aby kontrolować takie obszary. Nie ma jednak jasności co do tego, jaką drogę mogą obrać rosyjskie wojska – mówił na spotkaniu z dziennikarzami, przedstawiając raport z działalności SWZ. Jego zdaniem „wysoce prawdopodobne” jest nasilenie walk w separatystycznych republikach Donbasu – Donieckiej i Ługańskiej.

Marran nie jest pierwszym ani ostatnim przedstawicielem Zachodu, który z detalami kreśli scenariusze wojenne. Przy okazji formułuje tezę o polityce Kremla, która ma polegać na budowaniu narracji złożonych z amalgamatu prawdy i fałszu, które przez sam fakt oceny przez pół świata tworzą nową rzeczywistość. Niezależnie od tego, czy do wojny dojdzie czy nie, wielu komentujących ten amalgamat musi ponosić konsekwencje swoich słów. Nawet jeśli Władimir Putin zatrzyma się na chwilę, rosyjska dyplomacja i tak będzie mogła skutecznie udowadniać, że ważni gracze – Joe Biden czy Boris Johnson – są paranoikami opętanymi lękiem przed Rosją. Dodatkowym bonusem jest uderzenie za pomocą tych narracji w gospodarkę kraju, który znalazł się na celowniku Kremla. Wystarczą słowa, aby z Ukrainy uciekły miliardy dolarów. Jeśli towarzyszą im gesty w postaci przeniesienia przez USA ambasady z Kijowa do Lwowa czy nowe zdjęcia z koncentracji wojsk, Rosja zyskuje podwójnie – zamęcza Ukrainę gospodarczo bez wykonywania realnych kroków wojennych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.