Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Jak Ukraina broni gospodarki

25 marca 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

N asz wschodni sąsiad od ponad trzech tygodni dzielnie walczy z rosyjską inwazją. Ale batalia w polu to jedno; drugie – to konieczność podejmowania kroków obronnych w gospodarce. O tym rodzaju wojny piszą Oliver de Groot i Jewhen Skok z Uniwersytetu Liverpoolskiego.

W pracy „War in Ukraine: The financial defence” przypominają, że w ostatnich latach Narodowy Bank Ukrainy (NBU) prowadził konserwatywną politykę monetarną, której celem było utrzymanie w ryzach inflacji. Polityka ta raczej nie zaskakuje, biorąc pod uwagę kryzys z lat 2014–2015, gdy w wyniku drugiego Majdanu doszło do przesilenia politycznego, a potem oderwania Donbasu i Krymu. Ekonomicznym efektem tamtych wydarzeń była duża dewaluacja hrywny i wzrost inflacji do poziomu 40–50 proc. rocznie. Od tamtej pory NBU starał się stabilizować sytuację, deklarując jako cel zbicie inflacji do 5 proc.

Bardzo ciemne chmury nad ukraińską gospodarką zaczęły się zbierać jesienią 2021 r., gdy Rosja przystąpiła do gromadzenia przy granicy sił wojskowych. Hrywna natychmiast zaczęła tracić na wartości, zaś wielką rolę odegrało w tym procesie paniczne gromadzenie twardych dewiz przez mieszkańców Ukrainy. NBU próbował stabilizować sytuację poprzez interwencje na rynkach walutowych, jednak jego zasoby okazały się za małe. Gdy 24 lutego Rosja ostatecznie zaatakowała, bank centralny w Kijowie zareagował w sposób zdecydowany i nałożył kontrole kapitałowe, mocno ograniczając możliwości pozyskiwania walut obcych przez mieszkańców. A także ogłosił czasowe zawieszenie płynnego kursu, ustalając kurs stały na poziomie 29,25 hrywny za dolara.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.