Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Rosyjskie pieniądze wzmocnią Ukrainę

Szefowa KE zapowiada inwestycje w europejski przemysł zbrojeniowy
Szefowa KE zapowiada inwestycje w europejski przemysł zbrojeniowyfot. Ronald Wittek/EPA/PAP
9 maja 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Według Olafa Scholza UE wkrótce wykorzysta 3 mld euro z zysków zamrożonych rosyjskich aktywów na wsparcie Ukrainy. Wciąż jednak nie wiadomo, jak zostaną rozdysponowane te pieniądze

Po tym, jak belgijski rząd zdecydował, że przeznaczy środki z podatków od zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów na broń i sprzęt dla Ukrainy, w UE na agendę powrócił pomysł wykorzystania samych zysków. – Mamy konsensus w Europie, że chcemy wykorzystać dochody z zamrożonych rosyjskich aktywów. To znacząca kwota, wynosząca kilka miliardów rocznie – zapewniał w Rydze kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Wciąż mowa o kwocie rzędu zaledwie 2,5 mld do 3 mld euro, które mogłyby już w lipcu zasilić pośrednio ukraińską armię, bo zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią szefa unijnej dyplomacji w 90 proc. miałyby trafić do dyspozycji państw członkowskich, które refinansowałyby zakupy zbrojeniowe dla Kijowa. Pozostałe pieniądze stanowiłyby pomoc humanitarną rozliczaną na analogicznych zasadach. Wczoraj ambasadorowie państw członkowskich podjęli kolejną próbę przeforsowania pomysłu wykorzystania zysków z zamrożonych aktywów, ale do momentu zamknięcia tego wydania DGP nie zapadły jeszcze decyzje. Niezależnie od wczorajszej próby UE dyskutuje dziś nie tylko o doraźnym wsparciu Ukrainy w najtrudniejszym od 2022 r. momencie wojny, lecz także o zabezpieczeniu własnych zasobów na wypadek konfliktu zbrojnego. Inwestycje w przemysł zbrojeniowy, zapewnienie mocy produkcyjnych na warunki wojenne to zapowiedzi nie tylko szefowej KE Ursuli von der Leyen zabiegającej o przychylność różnych środowisk politycznych w zapewnieniu drugiej kadencji, lecz także realne plany powstające zarówno w unijnych stolicach, jak i brukselskich gabinetach. Jedną z bardziej radykalnych propozycji jest także wykorzystanie Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM) wartego ponad 420 mld euro.

Bitwa o drobne

Nawet tak drobna kwota w skali ukraińskich potrzeb jak 3 mld euro budzi kontrowersje w ramach UE. Zapowiedzi belgijskiego rządu nie obyły się bez krytycznych uwag m.in. Berlina za rzekome manipulowanie informowaniem o nakładach na wsparcie Kijowa przez Belgię. Rząd premiera De Croo oświadczył bowiem, że zamierza przeznaczyć pozostałą kwotę z 1,7 mld euro podatków z zysków z zamrożonych aktywów, czyli ok. 700 mln euro, na rzecz Ukrainy. 1 mld został już bowiem wcześniej przeznaczony na ten cel. Zapowiedź rządu De Croo z tego tygodnia – jak wszystko na to dotychczas wskazuje – pozwoli przełamać impas w dyskusjach prowadzonych przez UE w porozumieniu z Waszyngtonem od kilkunastu miesięcy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.