Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Historia jednej niemieckiej liczby

27 lutego 2024

P onad 30 mld euro pomocy wojskowej od RFN dla Ukrainy – opowiadał na początku lutego w Waszyngtonie Olaf Scholz. Dziennikarze z USA z uznaniem kręcili głowami, a potem o tej liczbie wspominali w swoich artykułach. Kilka dni później, podczas wizyty w Berlinie Wołodymyra Zełenskiego, niemiecki kanclerz kwotę nieco uszczuplił – mówił o 28 mld euro. To już kosmetyczne różnice, w świat poszło 28–30 mld euro, mniej więcej ta suma koduje się w pamięci. A o to chodziło przecież od początku. Bo narracja Berlina dla sojuszników z Zachodu jest prosta – skutecznie zaprowadzamy Zeitenwende, zobaczcie, jesteśmy zaraz za USA.

Złośliwi dziennikarze nie muszą długo skrobać, by zauważyć, że „liczba Scholza” jest napompowana, żeby – cóż za niespodzianka – w jak najkorzystniejszym świetle prezentować rząd. Nie jest to kłamstwo, ale chyba można to nazwać uproszczeniem zahaczającym o manipulację czy nadużycie. Bo te 30 mld euro wcale nie oznacza sumy dostarczonego już sprzętu i zrealizowanego treningu żołnierzy (czego urzędnicy z Berlina nie ukrywają, ale wspominają o tym już po przecinku, na drugim wdechu). Kwota zawiera także planowane dostawy, procedowane przez tryby niemieckiej biurokracji, oraz niemiecki komponent w pomocy militarnej UE. Worek ten, jak widać, jest pojemny, można wrzucić w niego sporo.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.