Zbrojeniowe interesy kandydata na szefa Pentagonu
Generał, którego Biden lansuje na szefa Departamentu Obrony, ma silne związki z koncernami produkującymi broń
fot. Chip Somodevilla/Getty Images
Lloyd Austin to czterogwiazdkowy generał armii USA. Służył m.in. w elitarnej 82 Dywizji Powietrznodesantowej
Desygnowany na stanowisko sekretarza obrony Lloyd Austin spotkał się z falą krytyki. Prawo amerykańskie przewiduje, że Pentagonem może kierować osoba, która służbę wojskową zakończyła co najmniej siedem lat wcześniej. Austin, który w armii pracował 41 lat, na emeryturę przeszedł dopiero w 2016 r. Ale to niejedyny powód, dla którego powołanie byłego generała na takie stanowisko może okazać się kłopotliwe.
Joe Biden broni kandydata, który walkę o nominację wygrał z Michèle Flournoy. Kandydatura demokratki spotkała się ze sprzeciwem lewego skrzydła partii demokratycznej w związku z potencjalnym konfliktem interesów, jaki mogłyby wywołać powiązania kobiety z wielkim biznesem. CV emerytowanego generała jest jednak łudząco podobne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.