Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Mąciwoda regionu

26 października 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Coraz bardziej prowokacyjna polityka Ankary niepokoi nie tylko państwa NATO i Unii Europejskiej. Problem z Erdoğanem ma także Bliski Wschód

W rozładowanie napięć między Grecją a Turcją na Morzu Śródziemnym zaangażowało się NATO. Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg po mediacjach w Brukseli obwieścił w piątek, że oba kraje zrezygnują z zaplanowanych na ten tydzień ćwiczeń wojskowych. Kilka godzin później Ankara się z tego wycofała, postanawiając, że marynarka odbędzie ćwiczenia w dniu greckiego święta narodowego 28 października. Turcja zamierza też kontynuować odwierty w spornym rejonie wyspy Rodos. Decyzję Ankary potępił Izrael. Zgodnie z oświadczeniem MSZ, którego szef Gabi Aszkenazi przyjechał wczoraj do Aten, tureckie działania naruszają kruchą stabilność w regionie.

Jeszcze szerszym echem odbiła się w Europie turecka ofensywa w obronie francuskich muzułmanów. Prezydentowi Recepowi Erdoğanowi nie spodobał się plan Paryża walki z fundamentalizmem. Chociaż turecka diaspora nad Sekwaną nie jest liczna (600 tys. osób, gdy w Niemczech liczy 2,7 mln), to we francuskich meczetach, które mają być silniej inwigilowane przez służby, tureckie pochodzenie ma co drugi imam. Erdoğan, potępiając podejście swojego francuskiego odpowiednika Emmanuela Macrona do muzułmanów, wysłał go na badania psychiatryczne. W odpowiedzi Francja wycofała ambasadora z Ankary.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.