Ameryka na ścieżce protekcjonizmu
Pretendenci do prezydentury ścigają się, kto bardziej zadba o rynek pracy i zabezpieczy interesy Amerykanów
Demokratyczny kandydat Joe Biden ogłosił w minionym tygodniu, że jako prezydent zaproponowałby Kongresowi wprowadzenie dziesięcioprocentowego podatku dla firm, które wynoszą swoją działalność poza granice USA i korzystają z tańszej siły roboczej w południowo-wschodniej Azji i Ameryce Łacińskiej. Jednocześnie zapowiedział, że korporacje decydujące się na tworzenie nowych miejsc pracy na terenie Stanów Zjednoczonych będą mogły liczyć na dziesięcioprocentową ulgę podatkową. Obiecał też, że załata dziury, jakie stworzył rząd Trumpa w kwestii ochrony pracy Amerykanów i zlikwiduje ułatwienia w korzystaniu z pracowników z innych krajów. Przy okazji stwierdził, że – jeżeli zostanie wybrany – bez oglądania się na władzę ustawodawczą podpisze rozporządzenie wykonawcze zobowiązujące wszystkie agencje rządu federalnego do kupowania towarów wyprodukowanych w Ameryce.
Wszystko wskazuje na to, że Joe Biden i Donald Trump spędzą ostatnie dwa miesiące kampanii wyborczej na licytowaniu się, kto wprowadzi bardziej protekcyjną politykę. Zainicjowana przez rząd USA w latach 90. tradycja liberalizacji światowego handlu zdaje się raz na zawsze przechodzić do historii. Przypomnijmy, co w tej sprawie przez trzy i pół roku zrobił obecny prezydent. Najważniejsze działania protekcjonistyczne administracji USA są wymierzone w Chiny. Wiosną 2018 r. podjęto decyzję o nałożeniu ceł na chińskie produkty o łącznej wartości 50 mld dol. w związku z oskarżeniami o kradzież własności intelektualnej. Druga odsłona amerykańsko-chińskiej wojny handlowej nastąpiła kilka miesięcy później, kiedy oclone zostały towary importowane z Państwa Środka o łącznej wartości 200 mld dol. Chiny odpowiedziały cłami na produkty warte 110 mld dol. Ponadto amerykańska administracja dodatkowymi opłatami obarczyła dwa lata temu import stali i aluminium z całego świata, w tym od najbliższych partnerów – Kanady, Meksyku czy UE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.