Białoruś w kajdanach
Władza nie jest w stanie zatrzymać rewolucji. Postawiła na teorie spiskowe i szukanie wroga zewnętrznego. Wczoraj prorządowi blogerzy „ujawnili”, że na Zachodzie zaplanowano operację „Białoruś w kajdanach”, która miała doprowadzić do zmiany prezydenta.
Rzeczniczka Alaksandra Łukaszenki była nieco bardziej zachowawcza. Natalla Ejsmant mówiła o „swego rodzaju szturmie” na Pałac Niepodległości. Opozycja drwiła. – Skoro prezydent twierdzi, że dostał 80 proc. głosów, to dlaczego paraduje z bronią? – pytała wczoraj w sztabie Maryja Kalesnikawa, jedna z liderek Rady Koordynacyjnej. Na konferencji owtórzono, że protesty miały i będą miały charakter wyłącznie pokojowy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.