Dziennik Gazeta Prawana logo

Flaga nad Niemnem, drut kolczasty w Mińsku

W niedzielę na ulice Mińska wyszedł tłum protestujących. Białorusini kolejny raz pokazali, że mają dość
W niedzielę na ulice Mińska wyszedł tłum protestujących. Białorusini kolejny raz pokazali, że mają dośćembuk-importer
24 sierpnia 2020

Alaksandr Łukaszenka ściągnął do stolicy dodatkowe siły. W sobotę w Grodnie przestrzegał przed separatyzmem i prosił swoich zwolenników, by nie dopuścili do rozbioru Białorusi. W niedzielę tłum zalał Mińsk i wygaszanie rewolucji siłą było już ryzykowne

Jeszcze przed niedzielną manifestacją w Mińsku pytaniem numer jeden na Białorusi była kwestia ustalenia, kto nad Niemnem, na Starym Moście w Grodnie rozwiesił wielką na kilkadziesiąt metrów polską flagę, a później łaził po mieście i śpiewał „Mazurka Dąbrowskiego”. W zasadzie mogła to zrobić z zaświatów nawet Eliza Orzeszkowa do spółki z wolnomularzami z grodzieńskiego Domu Masonów, mieszczącego się zresztą niedaleko kamienicy, w której urodziła się pisarka. Bo ta wielka flaga niby była, ale nikt tak naprawdę jej nie widział na pewno. Tak samo zresztą jak i nie na pewno słyszano ten polski hymn. Pogłoski od rana budowały jednak atmosferę. Miały ją budować, aż przyjedzie Alaksandr Łukaszenka i rozłamowy klimat zamieni w najprawdziwsze fakty.

Pozostało 92% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.