Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjska interwencja na Białorusi byłaby nieracjonalna

18 sierpnia 2020

Ponieważ nie uznajemy wyborów, pod znakiem zapytania stoi też legitymacja obecnego przywódcy. W oświadczeniu nazwałem go byłym prezydentem – mówi DGP szef MSZ Litwy Linas Linkevičius

fot. Wojtek Górski

Linas Linkevičius, od 2012 r. minister spraw zagranicznych Litwy

Litwa jest uznawana za jednego z liderów europejskiej reakcji na wydarzenia na Białorusi. Mińsk odrzucił jednak wasz plan uregulowania kryzysu. Co dalej?

Powinniśmy wypracować jednolite stanowisko międzynarodowe, najlepiej na poziomie całej Unii, i przynajmniej wprowadzić sankcje – ten proces po ostatnim posiedzeniu Rady już się rozpoczął. Ważne jest też zapewnienie wsparcia poszkodowanym. Uzgodniliśmy z unijnymi kolegami utworzenie specjalnego funduszu na rzecz ofiar represji. Uruchomiliśmy program leczenia poszkodowanych, co również może być elementem zbiorowego wsparcia dla Białorusinów, choć na razie nie wypracowano procedur, jak ci ludzie mieliby być identyfikowani ani w jaki sposób mieliby przyjechać. Ogólnie rzecz biorąc, ranni będą mogli być leczeni w naszych szpitalach. Sytuacja pozostaje napięta. Istnieje wiele nieznanych czynników, które mogą wpłynąć na jej rozwój. Niejasna pozostaje rola Rosji zwłaszcza po tym, jak Alaksandr Łukaszenka poprosił ją o wsparcie. Nie wiadomo, co się wydarzy, więc ważne jest też wysłanie sygnału, co jest akceptowalne, a co nie. Jeśli po tym niepotrzebnym, bezpodstawnym i dziwnym wezwaniu o pomoc Rosja rozpocznie inwazję, zmieni to diametralnie sytuację w regionie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.