Ustępstwa i groźby z interwencją w tle
Wyraźnie przestraszony rozmiarem protestów Alaksandr Łukaszenka dowodził w niedzielę na wiecu w Mińsku, że jego koniec będzie równoznaczny z końcem białoruskiej państwowości. Jego zdaniem na kraj czyhają natowskie wojska zgromadzone w Polsce, na Litwie i Łotwie. Dlatego liczy na pomoc Władimira Putina, z interwencją wojskową włącznie. Jednak do takiego scenariusza na razie Kreml nie jest przekonany. Tymczasem wewnątrz białoruskiego obozu władzy pojawia się coraz więcej głosów potępiających represje wobec opozycji i wzywających do rozmów z przedstawicielami protestujących. © ℗ A14
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.