Dziennik Gazeta Prawana logo

Mińsk musi się liczyć z powrotem do izolacji

Takich tłumów na wiecach opozycji nie widziano na Białorusi od lat 90. XX w.
Takich tłumów na wiecach opozycji nie widziano na Białorusi od lat 90. XX w.embuk-importer
3 sierpnia 2020

Jeśli Łukaszenka użyje siły wobec demonstrantów, stosunki z Zachodem znów mogą zostać ograniczone, co osłabiłoby pozycję negocjacyjną Mińska w rozmowach z Rosją

Relacje Białorusi ze Stanami Zjednoczonymi i z Unią Europejską przypominają sinusoidę. Gdy Łukaszenka dokręca śrubę, a w kraju pojawiają się więźniowie polityczni, stosunki są schładzane, a państwo musi się liczyć z sankcjami. Liberalizacja daje szansę na zacieśnienie współpracy i zawieszenie sankcji. Obecny cykl zaczął się w grudniu 2010 r., gdy poprzednie ocieplenie zostało przerwane pacyfikacją powyborczych protestów i falą represji wymierzonych w środowiska niezależne.

Zachód zareagował nasileniem sankcji, w których opracowaniu znaczącą rolę odegrała polska dyplomacja, identyfikując konkretnych ludzi odpowiedzialnych za represje. W 2014 r. pojawił się czynnik ukraiński. Rosyjska agresja i udostępnienie przez Łukaszenkę Mińska jako miejsca rozmów o rozejmie skłoniło obie strony do pragmatyzacji stosunków. Do 2015 r. Białorusini wypuścili większość więźniów politycznych, a wybory prezydenckie w tym roku przebiegły w spokojnej atmosferze, co nie znaczy, że bez fałszerstw.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.