Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Innego prezydenta nie będzie

Alaksandr Łukaszenka dzień po wygraniu wyborow prezydenckich, 16 kwietnia 1994 r.
Alaksandr Łukaszenka dzień po wygraniu wyborow prezydenckich, 16 kwietnia 1994 r.
30 lipca 2020
Ten tekst przeczytasz w 17 minut

Najciekawsza, a na pewno najbardziej pouczająca historia Białorusi nie dotyczy tego, w jaki sposób polityczny outsider doszedł do władzy, którą 9 sierpnia – w kolejnych wyborach – najpewniej przedłuży. Najciekawsze jest to, jak Alaksandr Łukaszenka rozmontował podział władz i instytucje demokratyczne nowo powstałego państwa

Pod koniec ZSRR Alaksandr Łukaszenka był odnoszącym sukcesy dyrektorem jednego z ważniejszych państwowych gospodarstw rolnych Haradziec, zaś w 1994 r. robił furorę bezlitosną krytyką władz. Niespełna 40-letni deputowany piętnował korupcję, co trafiało na podatny grunt w społeczeństwie mocno odczuwającym skutki zapaści gospodarczej. Z perspektywy czasu oskarżenia mogą budzić uśmiech, np. pierwszy przywódca Białorusi Stanisłau Szuszkiewicz został oskarżony o defraudację 8 kg gwoździ i zatrudnienie do budowy garażu przy daczy człowieka, który pracował w budynku rządu jako złota rączka.

Po nowo utworzone stanowisko prezydenta pędził wówczas premier Wiaczasłau Kiebicz, który miał do dyspozycji cały rządowy arsenał i poparcie Kremla. Państwowe media emitowały panegiryki na jego cześć. – Telewizja jest w końcu państwowa – tłumaczył szef komisji wyborczej Alaksandr Abramowicz. A jednak Kiebicz przegrał. W I turze dostał 17 proc. głosów, Łukaszenka – 45 proc. II tura była formalnością. „W najstraszniejszym śnie nie spodziewałem się takich rezultatów” – pisał Kiebicz w swoich wspomnieniach „Iskuszenije włastju” (Pokusa władzy). (Historię dojścia Łukaszenki do władzy opisałem na 20-lecie jego rządów w Magazynie DGP w tekście „Saszka się dorwał do mikrofonu” z 4 lipca 2014 r.).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.