Unijny szczyt nieporozumienia
Kontrola nad pieniędzmi dla krajów członkowskich, wypłacanymi w ramach planu naprawczego, stała się główną linią sporu między przywódcami europejskimi na szczycie w Brukseli. Przełamanie oporu oszczędnej czwórki – Austrii, Danii, Holandii i Szwecji, do których na tym szczycie dołączyła Finlandia – stało się głównym celem i największym kłopotem pozostałych.
Problematyczna okazała się też praworządność. Polska, w odróżnieniu od Węgier, była gotowa na wzmocnienie nadzoru nad wydawaniem środków w ramach ochrony interesów finansowych UE, bo – jak mówił premier Mateusz Morawiecki – poziom nieprawidłowości w Polsce jest niski. Warszawa walczyła natomiast z „arbitralnym” i „ogólnym” zapisem, wiążącym praworządność z wypłatą pieniędzy. Nie chciała go odpuścić Holandia, ale front krajów kwestionujących ten mechanizm rósł. ©℗ A2
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.