Nowe propozycje budżetowe mniej korzystne dla Polski
Najprawdopodobniej pozostaniemy głównym beneficjentem, chociaż możemy otrzymać mniej niż proponowane wcześniej 64 mld euro. Pieniądze mają też być wydatkowane pod większym rygorem
Z kompromisową propozycją europejskiego budżetu wraz z pakietem naprawczym wyszedł w piątek przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel. Ma ona być ukłonem w stronę krajów oszczędnych z północy Europy, dla których wersja zaproponowana wcześniej przez Komisję Europejską była zbyt hojna. Nowa oferta nie zakłada zmniejszenia wielkości wsparcia. Nadal jest to 750 mld euro, co łącznie z siedmioletnim budżetem daje ponad 1,8 bln euro. Zmieniają się natomiast zasady, na jakich pieniądze będą mogły być wydawane. Warszawie miało przypaść najwięcej, zaraz po Rzymie i Madrycie. Teraz jednak trudno przewidzieć, ile dostaniemy.
Konrad Szymański, minister ds. europejskich, podkreśla, że Polska będzie należała do głównych beneficjentów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.