Czarne dni chadecji
Po druzgocącej porażce w wyborach parlamentarnych w niemieckiej CDU dojdzie do kadrowego trzęsienia ziemi. Szanse na udział w przyszłym rządzie są minimalne
Wynik był najgorszy w historii. We wrześniowych wyborach do Bundestagu na Unię Chrześcijańsko Demokratyczną (CDU) i jej bawarską partię siostrę Unię Chrześcijańsko-Społeczną zagłosowało tylko nieco ponad 24 proc. wyborców (w 2017 było to 33 proc.). Wygrała socjaldemokratyczna SPD z wynikiem 25,7 proc. i to politycy tej partii prowadzą teraz wstępny dialog o utworzeniu koalicji rządzącej z zielonymi i liberałami z FDP. Być może już od poniedziałku rozpoczną się właściwe rozmowy, a powołanie nowego gabinetu z kanclerzem Olafem Scholzem na czele możliwe jest jeszcze w grudniu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.