W Indiach boją się zwycięstwa talibów
Wczorajszą wizytę sekretarza stanu USA Antony’ego Blinkena w Indiach zdominował temat Afganistanu. W tym samym czasie z władzami w Pekinie rozmawiali talibowie
Administracja Bidena przygotowuje swoich azjatyckich partnerów do ostatecznego wycofania wojsk amerykańskich z Afganistanu. Blinken spotkał się z premierem Narendrą Modim, swoim odpowiednikiem Subrahmanyamem Jaishankarem i indyjskim doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Ajitem Dovalem. Kabul pozostaje kluczowym problemem w relacjach indyjsko-amerykańskich.
Władze w Nowym Delhi obawiają się, że wyjazd Amerykanów z Afganistanu doprowadzi do destabilizacji sytuacji w całym regionie. Szczególnie że największy rywal Indii – Pakistan – od lat wspiera talibów. Zdaniem rządu indyjskiego coraz silniejsza pozycja talibów może doprowadzić do powstania schronień dla terrorystów. Te z kolei mogłyby zostać wykorzystane przez islamistyczne grupy bojownicze do przeprowadzania ataków na kontrolowane przez Indie terytoria Kaszmiru, do których prawa rości sobie także Pakistan. – Nawet teraz, kiedy wycofujemy nasze siły z Afganistanu, pozostaniemy zaangażowani w jego sprawy. Mamy tam nie tylko silną ambasadę, ale realizujemy także ważne programy, które wspierają kraj gospodarczo, zapewniając mu pomoc rozwojową i tę w zakresie bezpieczeństwa – mówił wczoraj Blinken.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.