Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

USA naciskają w sprawie Nord Stream 2

USA naciskają w sprawie Nord Stream 2
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Kijów wciąż liczy, że Kongres może zaszkodzić gazociągowi mimo porozumienia Berlin–Waszyngton. Warszawa ma żal, że Amerykanie od początku działają w tej sprawie jednostronnie

Podsekretarz Stanu Derek Chollet przed przylotem do Warszawy przekonywał przedstawicieli ukraińskich władz w Kijowie do amerykańskiego stanowiska w sprawie Nord Stream 2 i rezygnacji z sankcji. Waszyngton naciska na Kijów, by przestał je kwestionować. Nie chodzi tylko o słowa. Ukraińcy od wielu miesięcy przekonują kongresmenów do tego, by zachowali twarde stanowisko. Komisja finansów Izby Reprezentantów pracuje nad tym, by odebrać Departamentowi Stanu możliwość zawieszania sankcji. Problemem Ukraińców jest jednak czas. Rozpoczynające się wakacje spowolnią prace amerykańskiego parlamentu. Budżet Departamentu Stanu wraz z korzystnymi dla Polski i Ukrainy zapisami proponowanymi przez parlament może zostać zatwierdzony dopiero po nich. To tam miały się znaleźć zapisy ograniczające Departament Stanu w kwestii sankcji. Za późno, by zaszkodzić firmom biorącym udział w budowie Nord Stream 2. Ukraińcy wierzą jednak, że sankcje mogłyby być skuteczne nawet po ukończeniu budowy, na etapie certyfikacji. Stąd ciągła gra na Kongres zarówno poprzez dyplomację, jak i ukraińską diasporę w USA.

Wraz z rozmiękczaniem stanowiska USA swoją pozycję utwardza Kreml. Równolegle do prób przekonywania przez Berlin i Waszyngton, że gazociąg nie stanie się zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Europy Środkowej, Rosjanie zaczęli zmniejszać wolumen gazu przesyłanego na Zachód lądowymi systemami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.