Dziennik Gazeta Prawana logo

Litwa oczekuje pomocy od Iraku i Turcji

Od początku roku pogranicznicy zatrzymali 1738 osób na próbie nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-litewskiej
Od początku roku pogranicznicy zatrzymali 1738 osób na próbie nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-litewskiej
14 lipca 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wilno uważa przerzucanie nieregularnych migrantów na teren Litwy za przejaw wojny hybrydowej reżimu Alaksandra Łukaszenki

Litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis i wiceminister spraw wewnętrznych Arnoldas Abromavičius przebywają z wizytą w Turcji i Iraku, by rozmawiać o współpracy w powstrzymaniu fali migracji. To właśnie z lotnisk w tych krajach ludzie są przewożeni na Białoruś, skąd – dzięki wsparciu władz w Mińsku – przekraczają „zieloną granicę” z Litwą. Od początku roku tamtejsi pogranicznicy zatrzymali na próbie nielegalnego przekroczenia granicy 1738 osób. Połowę stanowili obywatele Iraku.

We wtorek wieczorem Litwini spotkali się z szefami MSZ i MSW Turcji Mevlütem Çavuşoğlu i Süleymanem Soylu. – Litwa nie doświadcza kryzysu humanitarnego. To wojna hybrydowa reżimu Alaksandra Łukaszenki przeciwko nam. Białoruski reżim pod pretekstem komercyjnych przewozów lotniczych, najpewniej korzystając z lotniska w Stambule jako punktu tranzytowego, organizuje ten szlak nielegalnej migracji – mówił Landsbergis w Turcji. Litewskie MSZ twierdzi, że 20 proc. pasażerów, którzy odlatują ze Stambułu do Mińska, to przyszli tzw. nieregularni imigranci. Wczoraj Litwini udali się z Ankary do Bagdadu, gdzie ma ich przyjąć szef miejscowego MSZ Fu’ad Husajn. Wilno chce, by oba kraje u siebie powstrzymywały potencjalnych nieregularnych migrantów przed wylotem na Białoruś i by ograniczyły liczbę lotów do Mińska.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.