Nad Tatrami grzmi. Politycznie
Odsunięcie od władzy partii, która rządzi krajem od ponad dekady, czy egzotyczna koalicja z przeciwnikami NATO? Wybory na Słowacji mogą przynieść wiele niespodzianek
Nowy słowacki parlament będzie bardzo rozdrobniony. Może się w nim znaleźć nawet 10 partii. Sobotnie głosowanie będzie pierwszym od wstrząsu, jakim okazało się zabójstwo dwa lata temu dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i jego dziewczyny. I chociaż służby stanęły na wysokości zadania – zamieszanych w morderstwo schwytano i postawiono przed sądem – to po drugiej stronie Tatr pozostał głęboki niesmak wobec klasy politycznej.
Ów niesmak zaowocował falą protestów „za porządną Słowację” i politycznym trzęsieniem ziemi. Ze stanowiska premiera zrezygnował piastujący je od 2012 r. Robert Fico, a w 2019 r. do pałacu prezydenckiego wprowadziła się liberalna aktywistka Zuzana Čaputová. Wiele wskazuje na to, że sobotnie wybory doprowadzą do dalszych przemeblowań. Najważniejsze pytanie brzmi, czy Słowacy odsuną od władzy partię Kierunek-Socjaldemokracja (Smer).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.