Ujarzmić internet
Czy Kremlowi uda się przejąć kontrolę nad siecią? Eksperci są sceptyczni, choć przykład Chin wskazuje, że jest to możliwe
We współczesnej Rosji władza nie toleruje żadnej konkurencji politycznej. Nie może być mowy o swobodnej wymianie myśli oraz ścieraniu się różnych racji. Dlatego – podobnie jak w schyłkowym ZSRR – ponownie pojawiły się dwa obiegi informacji: oficjalny i nieoficjalny. Ten drugi zaszyty jest w internecie: to blogi, opozycyjne serwisy informacyjne, media społecznościowe.
Tyle że przeciętnemu użytkownikowi sieci nie jest łatwo trafić na materiały krytyczne wobec Kremla. Przy każdej próbie wejścia na „nieprawomyślną” stronę, na ekranie monitora pojawia się komunikat o błędzie i informacja, że strona jest zablokowana, bo zawiera treści naruszające prawo Federacji. Choć wielu internautów wykorzystuje aplikacje pozwalające obejść ograniczenia, zasięg stron jest mocno ograniczony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.