Dziennik Gazeta Prawana logo

Sinusoida ataków Rosji

1 stycznia 2020

A ta ki rosyjskiej propagandy na Polskę za jej rzekomy współudział w wywołaniu II wojny światowej, antysemityzm i niewdzięczność wobec sowieckich wyzwolicieli będą trwały do końca stycznia. Obejmą przypadającą na 17 stycznia 80. rocznicę wkroczenia wojsk radzieckich do ruin Warszawy i 27 stycznia, gdy Władimir Putin wspólnie z izraelskim premierem Binjaminem Netanjahu będą czcić w Jerozolimie Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Później fala osłabnie, by powrócić w przeddzień obchodów 75. rocznicy Dnia Zwycięstwa, który Rosjanie obchodzą 9 m aja.

Skąd o tym wiemy? Bo rosyjska polityka historyczna działa na zasadzie sinusoidy. Ataki ostatnich dni są może najsilniejsze, ale nie są pierwsze. Wbrew tweetowi Radosława Sikorskiego to nie jest tak, że „kiedyś prezydent Putin honorował Polskę na Westerplatte i w Katyniu, teraz wyzywa od kolaborantów”. I Sikorski powinien o tym pamiętać, bo podczas poprzedniej fali ataków w 2009 r. – które wprawdzie nieprzeszkodziły w podjęciu próby poprawy relacji z Rosją – był ministrem spraw zagranicznych.

W przeddzień 70. rocznicy ataku Niemiec na Polskę Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) wydała zbiór dokumentów pod tytułem „Sekrety polskiej polityki zagranicznej 1935–1945”, które miały dowodzić tezy o owocnej współpracy Warszawy z Hitlerem. – Polska wzięła bezpośredni udział w rozbiorze Czechosłowacji, za zgodą III Rzeszy snuła agresywne plany w stosunku do Litwy i – jeśli sądzić na podstawie wypowiedzi różnych polityków – nie odmówiłaby wspólnej wojny z Niemcami przeciwko ZSRR – mówił wtedy rzecznik SWR Siergiej Iwanow (przypadkowa zbieżność nazwisk z byłym ministrem obrony).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.