Rutte idzie po czwartą kadencję w fotelu premiera
Najważniejsze pytanie brzmi, jak długo potrwa budowanie rządu, a nie kto wygra
Rządzący Holandią od 2010 r. premier Mark Rutte idzie po pewne zwycięstwo w trzydniowych, rozpoczętych w poniedziałek wyborach parlamentarnych. Tym razem zamiast tradycyjnych tematów związanych z imigracją politycy skupili się w kampanii na ocenie walki z pandemią i wnioskach na przyszłość. Przewidywany przez sondaże sukces Ruttego nie oznacza jednak, że na pewno uda mu się łatwo odtworzyć dotychczasową, centroprawicową koalicję.
Wszystko przez system wyborczy, który umożliwia partiom zdobycie mandatów w 150-osobowej Izbie Reprezentantów już po zdobyciu 0,67 proc. głosów. Efektem jest znaczne rozdrobnienie sceny politycznej. W poprzednich wyborach swoich posłów wprowadziło do zasiadającej w Hadze izby 13 ugrupowań. W kończącym się dziś głosowaniu bierze udział rekordowa liczba 37 stronnictw, z których 15–17 ma szansę pokonać efektywny próg wyborczy. W tej sytuacji budowa koalicji rządzącej bywa sporym wyzwaniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.