Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukaszenka pół roku po wyborach. Ranny, ale nie śmiertelnie

8 lutego 2021

Choć powyborcze protesty przygasły, antyrządowe nastroje na Białorusi nie osłabły

fot. Christian Bruna/EPA/PAP

Alaksandr Łukaszenka próbuje się wycofać ze złożonych latem obietnic ograniczenia własnych prerogatyw

Dzisiaj w Mińsku, dokładnie pół roku po sfałszowanych wyborach prezydenckich, ruszy proces dwóch dziennikarek Biełsatu oskarżonych o „organizowanie działań naruszających porządek publiczny”. Kaciarynie Andrejewej i Darji Czulcowej, które zostały już uznane przez organizacje obrony praw człowieka za więźniów politycznych, grożą trzy lata więzienia.

Andrejewa ma 27, a Czulcowa – 23 lata. Obie pracowały dla Biełsatu, białoruskojęzycznego kanału nadającego z Warszawy. Andrejewa wspólnie z mężem Iharem Iljaszem napisała też dobrze odebraną książkę „Biełorusskij Donbass” (Białoruski Donbas) o tamtejszych kontekstach wojny w Zagłębiu Donieckim. Obie od początku protestów relacjonowały wydarzenia na ulicach, m.in. prowadząc streamy, czyli długie wejścia na żywo. Białoruskie MSZ nie wydaje współpracownikom Biełsatu akredytacji pozwalających na pracę, więc nie uznaje ich za dziennikarzy. Według szefowej kanału Agnieszki Romaszewskiej-Guzy w 2020 r. jej dziennikarzy zatrzymywano 162-krotnie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.