Pałki poszły w ruch od Pacyfiku aż po brzegi Bałtyku
Ponad 3 tys. zatrzymanych i coraz brutalniejsze reakcje policji. Przez Rosję drugi weekend z rzędu przetoczyły się protesty w obronie aresztowanego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Demonstrowano w całym kraju od Kamczatki po Kaliningrad. Równolegle władze przekonywały, że pałac, który według wyprodukowanego przez opozycję filmu należy do Władimira Putina, w rzeczywistości jest własnością jednego z oligarchów. Jutro sąd ma zadecydować, czy Nawalny spędzi kolejne miesiące w więzieniu. Mimo to szef unijnej dyplomacji Josep Borrell nie zdecydował się na odwołanie trzydniowej wizyty w Rosji. Ma ona się rozpocząć w czwartek. © ℗ A16
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.