Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa polityka wschodnia: resetu nie będzie

19 stycznia 2021

Prezydent chce się otoczyć osobami, które doskonale znają Rosję i Ukrainę

Stany Zjednoczone także za kadencji Joego Bidena nie będą poświęcać większej uwagi Rosji niż Chinom, które uznają za podstawowe zagrożenie dla bezpieczeństwa i statusu jedynego supermocarstwa. Jednak analiza zapowiedzi kadrowych 46. prezydenta USA daje powody do optymizmu; wśród nominacji nie brakuje ludzi, którzy doskonale znają się na Rosji, a zarazem nie mają złudzeń co do istoty systemu stworzonego przez Władimira Putina. – Uważam Rosję za przeciwnika – mówił Biden podczas kampanii wyborczej we wrześniu 2020 r.

Antony Blinken, który ma przejąć stery dyplomacji, jest raczej specjalistą od Bliskiego Wschodu. W administracji Baracka Obamy był współautorem polityki wobec Jemenu (był zwolennikiem saudyjskiej interwencji), Libii (wsparł natowskie zaangażowanie w tym kraju) i Syrii (poparł uzbrajanie rebelii). Jako doradca ds. bezpieczeństwa narodowego grał też jednak pierwsze skrzypce przy wypracowywaniu reakcji na aneksję Krymu, później krytykowanej jako zbyt miękka. Waszyngton naciskał wówczas Ukraińców, by pod żadnym pozorem nie użyli broni w obronie zagrabianego przez Rosjan półwyspu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.