Nowy gracz przy stoliku z cłami
Wraz z brexitem Wielka Brytania staje się samodzielnym uczestnikiem konfliktów celnych. I może się okazać cennym sojusznikiem Waszyngtonu w jego rywalizacji z Unią Europejską
Pierwsza okazja do próby sił w trójkącie Bruksela–Londyn–Waszyngton już jest. Administracja Donalda Trumpa w ubiegłym tygodniu ogłosiła, że 12 stycznia wejdą w życie nowe cła nałożone na pochodzące z Unii Europejskiej części do samolotów, a także na napoje alkoholowe z Niemiec i Francji. Według biura przedstawiciela handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR) wcześniej Unia Europejska nieprawidłowo naliczyła cła na amerykańskie produkty. Biały Dom uważa, że obliczanie ceł na podstawie obecnego, zmniejszonego przez pandemię bilansu handlowego spowodowało, że restrykcjami objęto znacznie większą gamę produktów niż należało, biorąc pod uwagę normalny okres handlowy. Dodatkowo przy obliczeniach odjęto udział Wielkiej Brytanii, co jeszcze pogorszyło sytuację.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.