Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Czarnogóra wciąż przystanią dla Rosjan

„Solaris” oligarchy Romana Abramowicza w czarnogórskim Tivacie, 12 marca 2022 r.
„Solaris” oligarchy Romana Abramowicza w czarnogórskim Tivacie, 12 marca 2022 r.fot. Filip Filipovic/Getty Images
27 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Podgorica dołączyła do zachodnich sankcji na Moskwę, ale rosyjscy oligarchowie wciąż korzystają z tamtejszych portów

„Gdy powstała ziemia, do najpiękniejszego połączenia lądu i wody doszło w Czarnogórze” – pisał w XIX w. lord Byron. Góry spadają tutaj ostro do Adriatyku, co najlepiej widać, zjeżdżając ze stołecznej Podgoricy do położonej nad wybrzeżem Budvy. Złośliwi mówią, że ta trasa to jedyne miejsce, z którego miasto przedstawia się korzystnie, bo sam popularny turystycznie port nie jest najpiękniejszy. To gęsty przeplataniec niedrożnych uliczek, wszechobecnej szyldozy i chaotycznych bloków, w których łatwo się zgubić. Na określenie tego chaosu Czarnogórcy ukuli nawet określenie „budvanizacija”. Kontrastuje to z bogatszymi i urokliwymi miastami nieopodal, jak Kotor czy Tivat.

Widoki i śródziemnomorski klimat przyciągają wielu turystów, w tym Rosjan, których obejmuje ruch bezwizowy. Zwłaszcza bogatych Rosjan, których stać tutaj na apartamenty czy jachty. Ich obecność jest ważna dla gospodarki kraju na dorobku, gdzie za jedną czwartą PKB odpowiada turystyka. Od dwóch lat w Czarnogórze widać też innych Rosjan. Biedniejszych, bez markowej odzieży i zrobionych zębów. Takich, którzy w nocnym pociągu Belgrad–Podgorica odpalają papieros od papierosa, nerwowo się uśmiechają i cicho rozmawiają ze sobą o mobilizacji w ich kraju. Wstydzą się. Pogranicznikom pokazują paszport owinięty w świąteczny papier do prezentów, by współpasażerowie nie widzieli na nim dwugłowego orła i napisu „Rossijskaja Fiedieracyja”. W pociągu jadą też Ukraińcy. Mówi się, że Czarnogóra, w której mieszka mniej więcej tylu ludzi, co w prawobrzeżnej Warszawie, per capita przyjęła ich najwięcej ze wszystkich krajów świata. Te dane trudno zweryfikować, także dlatego, że wielu z nich traktuje Czarnogórę jako punkt przerzutowy dalej na Zachód.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.