Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Węgry mogą dostać część KPO

Charles Michel i Wołodymyr Zełenski podczas konferencji w Kijowie
Charles Michel i Wołodymyr Zełenski podczas konferencji w Kijowiefot. Efrem Lukatsky/AP/East News
28 listopada 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Rząd Viktora Orbána wciąż blokuje pomoc finansową i wojskową na rzecz Ukrainy i grozi zablokowaniem negocjacji akcesyjnych. Przekonać ma go m.in. 900 mln euro z KPO

Im bardziej komplikuje się sytuacja w Ukrainie, a perspektywy na zwycięstwo zaczynają się oddalać, tym bardziej aktywny staje się Viktor Orbán. Choć Budapeszt od początku wojny prezentuje sceptyczne stanowisko, podważa sens sankcji nakładanych na Rosję, nie wysyła żadnego uzbrojenia dla ukraińskiej armii, próbuje torpedować kolejne pakiety pomocowe, to ostatecznie jednak za każdym razem udawało się przekonać Węgry do zajęcia stanowiska zgodnego z zachodnim. Tym razem jednak Orbán trzyma dwa pakiety pomocowe oraz rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, które zaleciła w swojej listopadowej opinii Komisja Europejska. Wczoraj w stolicy kraju szef RE Charles Michel próbował przekonać do kompromisu, ale testem skuteczności tych nacisków będzie dopiero unijny szczyt w połowie grudnia.

Instrumentalizacja weta

Obecna pomoc UE na rzecz Ukrainy jest obliczona do końca marca i jeśli nie uda się porozumieć państwom członkowskim, to do Kijowa nie popłynie ani 1 euro po tym okresie. Bruksela przygotowała pakiet o wartości 50 mld euro, żeby zabezpieczyć podstawowe potrzeby administracyjne państwa ukraińskiego. Są one zawarte w nowelizacji budżetowej, która obejmuje łącznie 66 mld euro. Pozostałe 16 mld euro, które mają być przeznaczone m.in. na migrację, budzi kontrowersje w wielu państwach. – Niemcy chcą większych oszczędności, a kraje południa kontynentu popierają propozycje Komisji. 26 państw jednak wyraziło zgodę na 50 mld euro dla Ukrainy – wyjątkiem są ponownie Węgry. Kolejną kwestią jest zabezpieczenie pieniędzy na zakupy zbrojeniowe. Najnowsza transza w wysokości 0,5 mld euro jest wetowana przez Budapeszt, który nie godzi się również na dodatkowe 20 mld euro na okres czterech lat (po 5 mld euro rocznie). Nic dziwnego, ponieważ Orbán straciłby wówczas jedno z pól do grożenia wetem – pomoc militarna dla Ukrainy zostałaby zapewniona jednym podpisem do 2027 r. Trzeci element brukselskiego pakietu dla Kijowa nie odgrywa tak dużej roli w bieżącym zarządzaniu państwem, ale stanowi symboliczną gwarancję perspektywy europejskiej dla Ukrainy. Rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych, czyli wieloletniego procesu, którego finałem jest członkostwo w Unii, może zostać zatwierdzone po pozytywnej listopadowej opinii KE, podczas unijnego szczytu w połowie grudnia. I dopiero groźba zawetowania procesu rozszerzenia podziałała na tyle skutecznie, że Węgry otrzymają przynajmniej część środków unijnych zablokowanych od wielu miesięcy w związku z nieprzestrzeganiem zasad praworządności.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.