Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Spokojnie, to tylko zaliczki

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Przyznanie Polsce 5 mld euro zaliczek z KPO nie oznacza jeszcze odblokowania całego planu. To wciąż jest uzależnione od kamieni milowych, w tym reformy systemu dyscyplinarnego sędziów

Po tym, jak wczoraj Komisja Europejska dała zielone światło do wypłaty Polsce ok. 5 mld euro zaliczek z planu REPowerEU będącego częścią Funduszu Odbudowy, tylko akceptacja ministrów finansów dzieli nas od wypłaty pierwszych środków. Decyzja w tej sprawie może zapaść już 8 grudnia podczas posiedzenia Rady ds. Gospodarczych i Finansowych. Wówczas pieniądze popłyną najpewniej od początku przyszłego roku.

Decyzja Brukseli nie jest związana z przestrzeganiem zasad praworządności czy realizacją kamieni milowych. Każde państwo w ramach własnego KPO zobowiązało się do przeprowadzenia reform i konkretnych inwestycji – w polskim planie znajduje się dziś 55 reform i 56 inwestycji. Muszą być one realizowane zgodnie z harmonogramem wynegocjowanym i ustalonym z Komisją. Początkowo polskie KPO było warte ok. 35 mld euro, ale rząd Mateusza Morawieckiego złożył aktualizację opiewającą na 23 mld euro dodatkowych pożyczek. Aktualizacja jest związana z programem REPowerEU, który powstał po rozpoczęciu przez Kreml inwazji w Ukrainie jako odpowiedź na potrzebę uniezależnienia Europy od rosyjskich paliw kopalnych. Dodatkowo program ten wart ok. 300 mld euro ma wspierać zieloną transformację, w tym Europejski Zielony Ład. I w związku z tym przyznane Polsce 5 mld euro nie może być przeznaczone na dowolne inwestycje, a jedynie te, które wspierają niezależność energetyczną od Kremla i realizują zadania zielonej transformacji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.