Rebelia na skraju prawicy
Kongres znów ma spikera. Prace nad pakietem pomocy Ukrainie i Izraelowi mogą więc ruszyć, ale wynik jest niepewny
22 dni, 14 kandydatów, 4 nominatów, 4 głosowania – tyle potrzebowali rządzący w Izbie Reprezentantów republikanie, żeby wyłonić nowego spikera. Dość nieoczekiwanie został nim mało znany kongresmen z Luizjany Mike Johnson. Stanowisko lidera izby zawdzięcza nie tylko swoim ultrakonserwatywnym poglądom, lecz przede wszystkim doskonałym notowaniom u Donalda Trumpa, który mimo kolejnych procesów sądowych nadal trzyma w garści Partię Republikańską. Johnson odegrał na Kapitolu wiodącą rolę w kampanii na rzecz odwrócenia wyników wyborów prezydenckich przegranych przez swojego politycznego patrona. Jest też zdeklarowanym przeciwnikiem dalszego wspierania Ukrainy, co zwiastuje kolejne tygodnie brutalnej walki w Waszyngtonie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.