Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Zielono, ale nie do końca

Prezydent Joe Biden nie dotrzymał słowa – nie wstrzymał nowych odwiertów na terenach federalnych
Prezydent Joe Biden nie dotrzymał słowa – nie wstrzymał nowych odwiertów na terenach federalnychfot. Larry W. Smith/EPA/PAP
30 sierpnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zwiększenie inwestycji w „zielony sektor” nie oznacza odejścia USA od ropy naftowej. Dziś w Stanach Zjednoczonych wydobywa się jej rekordowe ilości

Pod koniec sierpnia uśredniona cena za galon benzyny w Stanach Zjednoczonych ponownie sięga 4 dol. i jest najwyższa od roku. W USA, największym światowym producencie ropy naftowej, wzrosty cen paliwa tradycyjnie oznaczają dla rządzących problemy polityczne i konieczność mierzenia się z zarzutami o niegospodarność. I tym razem republikanie nie oszczędzają Joego Bidena. O tym, że administracja wygasiła produkcję energii w Ameryce, mówił niedawno na wiecu republikański senator Tim Scott, ubiegający się o nominację ugrupowania w wyborach prezydenckich. Zyskujący ostatnio nieco w wewnątrzpartyjnych sondażach były wiceprezydent Mike Pence w jednym ze swoich spotów napełnia benzyną swojego pikapa, grzmiąc że polityka Bidena doprowadziła Amerykanów do „prawdziwych trudności”.

Przekaz republikanów jest prosty – Biały Dom skupia się na dotacjach i zwolnieniach podatkowych na rozwój zielonej energii (m.in. za sprawą nabierającego wiatru w żagle i rozłożonego na lata wielomiliardowego Inflation Reduction Act), a produkcję „brudnej energii” traktuje po macoszemu, co skutkuje wzrostem cen. Oficjalne rządowe dane wskazują jednak, że zwiększenie inwestycji w „zielony sektor” nie oznacza odejścia Stanów Zjednoczonych od ropy naftowej. Surowca wydobywa się obecnie w USA rekordowe ilości, w 2023 r. będzie to średnio ok. 12,8 mln baryłek dziennie, a w 2024 r. – jak się prognozuje – aż 13,1 mln. Dla porównania, 15 lat temu było to zaledwie ok. 5 mln baryłek dziennie. Co ciekawe, za Bidena wzrosty produkcji dotyczą także terenów federalnych, w ubiegłym roku, jak podaje portal Politico, były to 3 mln baryłek dziennie, zaś za rządów Donalda Trumpa, polityka blisko związanego z naftowym lobby, najwięcej to było 2,75 mln baryłek w skali roku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.