Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Pieniądze w Egipcie, migranci za morzem

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen na niedzielnym spotkaniu z prezydentem Egiptu Abd al-Fattahem as-Sisim w Kairze
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen na niedzielnym spotkaniu z prezydentem Egiptu Abd al-Fattahem as-Sisim w Kairzefot. Egyptian Presidential Office/EPA/PAP
19 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Kair otrzyma od Unii Europejskiej 7,4 mld euro pomocy inwestycyjnej. W zamian ma zatrzymać migrantów zmierzających do Europy z innych państw afrykańskich

Zawarta w niedzielę umowa z Egiptem to drugie tego rodzaju porozumienie podpisane przez Unię Europejską. Wcześniej podobny układ Bruksela zawarła z Tunezją. Skala wsparcia dla afrykańskich państw jest jednak radykalnie inna. Podczas gdy w czerwcu 2023 r. tunezyjskim władzom w zamian za obietnicę ustabilizowania sytuacji migracyjnej udało się otrzymać 900 mln euro wsparcia makrofinansowego i ponad 100 mln euro na walkę z nielegalną migracją, Kair otrzyma przez najbliższe cztery lata łącznie 7,4 mld euro. Cały pakiet dla Egiptu został opakowany w inne ramy finansowe. 5 mld euro będą stanowić pożyczki preferencyjne, 1,8 mld – inwestycje bezpośrednie, a 600 mln – dotacje (z czego 200 mln ma zostać przeznaczone na rozwiązanie problemów migracyjnych). Oficjalnie więc jedynie 200 mln euro to wsparcie na walkę z nielegalną migracją.

Umowa sygnowana w Kairze przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, premier Włoch Giorgię Meloni i kilku innych szefów rządów jest najlepszym przykładem nowej unijnej polityki migracyjnej. A ta w sferze współpracy międzynarodowej będzie oznaczać właśnie zawieranie podobnych umów ze wszystkimi przychylnymi państwami położonymi na szlakach migracyjnych. Kair jest przy tym ważnym partnerem przy dostarczaniu pomocy humanitarnej dla Palestyńczyków w Gazie. Jednak biorąc pod uwagę, że pakt o migracji i azylu budzi sprzeciw skrajnej prawicy – za zbyt łagodne ich zdaniem regulacje – oraz ugrupowań liberalnych i lewicowych – za domniemane łamanie międzynarodowych konwencji – problem wewnętrznego zarządzania migracją nie zostanie zamknięty jego przyjęciem. Będzie on powracał w trakcie kampanii wyborczej i po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dlatego unijne instytucje chcą przede wszystkim spróbować rozwiązać problem poza granicami UE.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.